The old love never dies...

czwartek, 16 maja 2013

Wstęp :3

    Jeszcze tylko parę minut i wyjeżdżam. - Pomyślałm. Dzisiaj właśnie wyprowadzałam się ze swojego rodzinnego domu w Malvern. Kupiła mieszkanie w centrum Londynu razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Ellie. Rodzice wciąż mi powtarzali, ze Ellie jest dla mnie za stara. No w sumie to ma 26 lat,a ja dopiero 20 ale i tak rozumiemy się jak siostry.
- Tak ! - Krzyknęłam na cały dom. - Już jest. Wszyscy zbiegli, żeby się ze mną pożegnać. Najpierw tata, mama Sophie, Rosie i oczywiście Josh.
- Przyjadę na parapetówkę. - oznajmił Josh kiedy się żegnaliśmy.
- Hahaha okej. - powiedziałam i złapałam walizki. Pod domem stała Ellie ze swoim samochodem. Pomogła mi spakować walizki i wsiadłyśmy do samochodu. Pomachałam jeszcze wszystkim przez szybę i odjechałyśmy.
- Ufff..Wreszcie wolność. - oznajmiłam kiedy wysiadałyśmy przy nowoczesnym wieżowcu. Szybko wsiadłyśmy i wybrałyśmy odpowiednie piętro czyli 21. 
- Masz klucz. - zapytałam kiedy stałyśmy po drzwiami naszego nowego "życia".
- Nie, myślałam, że ty masz. - powiedziała Ellie.
- O cholera. - mruknęłam i złapałam się za głowę. Brak kluczy oznacza powrót do domu.
- Masz je. - odparła Elena, podając mi klucze.
- Ty...pizdo. - zaśmiałam się i otworzyłam drzwi.
     Ogromne czteropokojowy apartament z nowoczesnymi meblami. Rzuciłyśmy walizki i pobiegłyśmy do sypialni, które sobie wcześniej wybrałyśmy. Były wspaniałe. Ellie wolała delikatne barwy, a ja ostrzejsze. Przejrzałyśmy również lodówkę, która była pusta.
- Lecę do sklepu, jestem głodna. - powiedziałam.
- Ok, kup coś tam na parę dni sobie i mi wiesz jakieś serki, jogurciki itp. - odparła Ellie. Nie rozumiem jak ona mogła nie jeść mięsa, przecież to jest najlepsze na świecie. No ale nie chciałam się z nią kłócić w pierwszy dzień naszego pobytu w nowym domu więc chwyciłam torbę i wyszłam. Przy okazji wpadłam na grupkę najdziwniejszych fanów jakich miałam okazję spotkać. Chcieli ze mną zdjęcie. Bez wahania się zgodziłam kocham swoich fanów. Tak więc fotka cyknięta i podążyłam w dalsza trasę do Tesco.


                       ***
Elo, no i jak wam się podoba wstęp.? Mam nadzieję, ze spodoba wam się ogólnie cały blog. Postać Ellie jest dedykowana mojej przyjaciółce Natalce. 
Tak więc czytajcie, i oceniajcie.!!! xX ;*





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz