-Po co nam tyle alkoholu ?- zapytała Ellie krzycząc z kuchni.- No a co twoim zdaniem mam pić ? - odkrzyknęłam jej
- Może soczki. - odpowiedziała stawiając przede mną puszkę piwa, a przed sobą szklankę soku jabłkowego.
- Jesteś kochana. - powiedziałam do niej i pocałowałam w policzek. Oglądałyśmy jakieś kreskówki, kiedy nagle przyszedł do mnie jakiś sms.
- To od Harry'ego. - oznajmiłam.
Hej. Co robicie dzisiaj z Ellie? Może przejdziemy się wszyscy razem na zakupy.
Harry.
- Ellie idziemy dziś na zakupy. - ogłosiłam i zaczęłam skakać po sofie. Po chwili przyjaciółka do mnie dołączyła. Odpisałam Harry'emu, że możemy się spotkać. On napisał mi godzinę i miejsce. Miałyśmy niecałą godzinę, nie licząc już dojścia. Szybko dopiłam piwo i pobiegłam do swojego pokoju. W dzień wydawał mi się zupełnie inny niż wczoraj wieczorem. Miałam tam własną łazienkę. (szpan no nie ? )
Z półki wzięłam czysty ręcznik i umyłam się pod prysznicem. Zawinięta w ręcznik pomalowałam się i wybrałam ciuchy. Ubrałam się w nie i ułożyłam włosy. Pobiegłam do Ellie i otworzyłam usta ze zdziwienia. Pokój wyglądał jak u średniowiecznej księżniczki.- No, no Cher ale się odstawiłaś. - gwizdnęła.
- Wiesz dla Harry'ego wszystko. - powiedziałam i zadziornie się uśmiechnęłam. Ellie parsknęła śmiechem i odwróciła w moja stronę. Wyglądała ślicznie.
- Ej, cyknę ci fotę okej ? - zapytałam. Jasne. - uśmiechnęła się i ustawiła do zdjęcia. Chwyciłam torbę i wyszłyśmy na klatkę. Zjechałyśmy windą i zaczęłyśmy iść w stronę starbucksa, gdzie byłyśmy umówione z chłopakami. Po drodze spotkaliśmy dużo fanów, którym dałyśmy autografy. Porobiłyśmy sobie z nimi zdjęcia i chwilę pogadałyśmy.
Miałyśmy jeszcze tylko 5 minut aby się nie spóźnić, więc zaczęłyśmy biec. Niestety pod samym starbucksem dopadło nas kolejne stado fanów. Zaczęłyśmy rozdawać autografy i robić zdjęcia. Nie podnosząc głowy znad kartek do podpisania usłyszałam znajomy głos.
- Ja też mogę autograf ? - zapytał Harry. Rzuciłam mu się na szyję, a późnij każdemu po kolei. Ellie poszła w moje ślady ponieważ również ich znała. Przedostaliśmy się przez tłum i uciekliśmy im.
- To gdzie idziemy ? -zapytałam, kiedy szliśmy już spokojną ulicą.
- Chodźmy do galerii Westfield. - zaproponowała Ellie. Wszyscy potaknęli i poszliśmy w tamtym kierunku.
Zakupy z chłopakami były przezabawne. Ciągle przymierzaliśmy jakieś dziwne ciuchy i chodziliśmy w nich po całej galerii. Wyśmialiśmy się za te wszystkie lata. Harry ciągle chciał być jak najbliżej mnie. W sumie to mu się nie dziwię, minęły dwa lata odkąd nasz kontakt się urwał. Na koniec zaszliśmy do Nando's, ponieważ Niall nie mógł wytrzymać z głodu. Ja zamówiłam Megaburgera z sosem serowym, a Ellie jak zwykle moje przeciwieństwo wybrała sałatkę owocową. Horan wziął jakieś kanapki, Zayn frytki, Liam hot-doga, Louis tosty, a Harry jajka z bekonem. Czyli wyszło na to, że ja zjadłam najwięcej. Dla innych to by wydawało się dziwne, że dziewczyna je więcej niż chłopak, ale 1D byli przyzwyczajeni do tego. Powspominaliśmy jeszcze trochę stare czasy i ja pokazałam co fajnego kupiłam. Wybrałam miętową bluzę z kotkiem. Mieliśmy już wracać ale Ellie namówiła wszystkich na spacer po parku. Wydawało mi się, że Zayn ciągle patrzy na Ellie. Usiedliśmy na jednej z ławek, a ja zaczęłam obserwować moją przyjaciółkę i Malika. Wyglądali jakby coś między nimi iskrzyło. Nagle poczułam czyjeś ramię na swoim biodrze.
- Harry, co ty robisz ? - zapytałam unosząc brwi.
- Ja nic, po prostu się stęskniłem. - powiedział i przysunął mnie do siebie. Delikatnie pocałował mnie w czoło, a ja oparłam głowę o jego ramię. Westchnęłam i popatrzyłam na Ellie. Ona naprawdę wyglądała na zakochaną. Niedługo później zrobiło się ciemno i zimno, więc Hazza dał mi swoją bluzę i zaczęliśmy iść do domu. Liam poszedł w innym kierunku do domu Danielle. Niall ciągle narzekał, że jest głodny,a Louis denerwował Zayna, któy próbował zarywać do Ellie. Chłopcy odprowadzili nas pod dom i pożegnali się.
- A buziaka nie dostanę ?- spytał Hazza.
- Nie zasłużyłeś. - powiedziałam i spojrzałam na niego poważnie. On zrobił smutną minę i odwrócił się. Cicho o niego podbiegłam i już miałam pocałować go w szyje, kiedy ten nagle złapał mnie w talii, podniósł i okręcił w miejscu.- Hahaahah, postaw mnie. - rozkazałam mu, nie mogąc przestać się śmiać. On grzecznie się posłuchał i przytulił mnie. Odbiegłam do El i poszłyśmy do domu.
Przebrałam się w piżamy i wyjęłam sobie z lodówki piwo. El przyszła chwilę później i zaczęła jeść jogurcik.
- Co tam jest między tobą, a Zaynem ? - zapytałam przyjaciółki.
- A co ma być ? Po prostu rozmawialiśmy. - powiedziała Ellie wyjmując z torebki papierosy.
- Od kiedy palisz ?- zdziwiłam się.
- Od teraz. - odparła i poczęstowała mnie cienkim Quennem. Odpaliłyśmy je i zaciągnęłyśmy się. Kiedyś jeszcze za czasów X Factora paliłam, więc nie zadławiłam się w przeciwieństwie do Ellie.
- Uważaj bo się udusisz, Hahah. - zaczęłam klepać ją po plecach. Spaliłyśmy fajki do końca i rozeszłyśmy się do pokoi. Umyłam zęby i dostałam sms-a.
Dobranoc ;*
Harry.
Ooo, jakie to słodkie. Uśmiechnęłam się do telefonu i położyłam się do łóżka.
***
No i jest dwójka pisałam ją od południa do teraz ufff, zmęczyłam się xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz