Mechaniczne drzwi rozsunęły się pozwalając mi wejść do sklepu. Przechadzałam się pomiędzy regałami, wybierając produkty spożywcze. W moim języku spożywcze oznacza : chipsy, żelki, cukierki, paluszki, cola i lemoniada. Dla Ellie wzięłam różnorodne jogurty i słodkie bułeczki. Chleb, masło, ser, hamburgery i oczywiście trochę alkoholu. Myślę, że zgrzewka piwa i dwie wódki wystarczą. Do koszyka wsadziłam również mleko i nagle przypomniałam sobie o śniadaniu. Przecież muszę kupić płatki. Pobiegłam do regału śniadaniowego. Moje ulubione cynamonowe płatki stały na najwyższej półce. Zaczęłam skakać wyciągać ręce aby ich dosięgnąć. No nic jestem za niska, pomyślałam. Nagle zauważyłam czyjąś dłoń która bez problemu sięgała po moje płatki. Spojrzałam do kogo należy ta ręka i oniemiałam.
- Proszę. - powiedział do mnie MÓJ DAWNY PRZYJACIEL
- Dzięki. - odparłam biorąc je. - Boże Harry ile to już lat ?
Przede mną stał oczywiście Harry Styles mój przyjaciel z czasów X Factora. Rzuciłam mu się na szyję, a on złapał mnie w pasie i podniósł.
- Tęskniłem. - powiedział. - Co ty robisz w Londynie ?
- Przeprowadziłam się tu z Ellie. - odparłam i zaczęłam zbierać zakupy. Poszliśmy razem do kasy i zapłaciliśmy.
- Może ci pomogę co ? - zapytał Hazza kiedy szliśmy chodnikiem.
- Chyba umiem sama nosić zakupy co ? - prychnęłam. Od zawsze traktował mnie jak małą dziewczynkę.
- Nic się nie zmieniłaś. - mruknął uśmiechnięty chłopak. Odprowadził mnie pod sam wieżowiec i dał swój nowy numer telefonu. Potem cyknęłam mu fotkę do kontaktu, a on mi. Pożegnaliśmy się i pobiegłam czym prędzej do windy.
Wpadłam do salonu i zobaczyłam Ellie już w piżamie przed telewizorem. Położyłam zakupy na ławie.
- Nie zgadniesz kogo spotkałam. - zaczęłam, siadając obok niej.
- Harry'ego Stylesa ? - zapytała Ellie.
- No, a skąd wiesz ? - zdziwiłam się.
- Bo w telewizji przed chwilą was pokazywali. - powiedziała moja przyjaciółka.
Westchnęłam ciężko i zaniosłam zakupy do kuchni. Pochowałam wszystko na miejsca, zostawiając sobie tylko chipsy,a dla Eleny jogurt z bułką. Postawiłam to na stole i zaczęłyśmy pałaszować. Wkrótce obie zasnęłyśmy przy jakimś horrorze. Nie wiem czemu, ale śnił mi ise Harry.
***
I jak pierwszy rozdział.? Fajny chociaż.? Komentujcie c:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz